Blog > Komentarze do wpisu

Co czytała Karen Blixen

Dom Karen Blixen, Rungsted, Dania

Od dawna chciałam pojechać do duńskiego domu Karen Blixen, autorki Pożegnania z Afryką.

Udało się kilka tygodni temu. Dom stoi w małym miasteczku Rungsted, przy pięknej nadmorskiej drodze, łączącej Helsingor z Kopenhagą. Jego wnętrze jest zachowane mniej więcej tak, jak w czasach, gdy mieszkała w nim Blixen.

Ciekawie było zobaczyć jej pokój pracy, czy jadalnię... Wrażenie robiła troska z jaką dbają o te wnętrza pracownicy muzeum - np. codziennie układają bukiety świeżych kwiatów, dlatego, że przed laty tak robiła Karen Blixen.

Ale jednak  zdziwiło mnie, że oglądam to wszystko na chłodno. Z ciekawością, ale bez emocji.  

Autentycznie poruszyła mnie dopiero biblioteka Karen Blixen. Bardzo się ucieszyłam. gdy zobaczyłam w niej sporo książek autorów, których sama lubię - Andersen, James M. Barry, Steinbeck, czy Carson McCullers...

Nie to było jednak najważniejsze. Gdy tak stałam w tej sporej bibliotece i przepatrywałam książki Blixen, nagle poczułam bliskość, której nie mogłam odczuć gdy patrzyłam na jej meble i wiernie zachowane wnętrza.

Miałam przed oczami książki, które ona wybierała, kupowała, czytała, kładła na poduszce, trzymała, wielokrotnie przewracała w nich kartki... I to mnie poruszyło. Nie miałam poczucia, że wchodzę jak intruz w jej prywatny świat, ale miałam wrażenie, że ona jest gdzieś bardzo blisko mnie.  Nic się nie wydarzyło, żadne tam duchy, po prostu bardzo silne, trudne do opisania, poczucie bliskości.

Ot i tyle.     

Na zdjęciu powyżej dom Blixen, poniżej zdjęcia z biblioteki

Fragment biblioteki Karen Blixen, Rungsted, Dania

Fragment biblioteki Karen Blixen, Rungsted, Dania

 

piątek, 30 lipca 2010, kminek1

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: